czwartek, 22 sierpnia 2013

Głęboki wdech i pół wydechu.




Szeroko otwieram oczy, jest 5:30. Biorę głęboki wdech, sięgam po papierosa. Powoli wyciągam go z paczki, nie śpieszę się. Rozkoszuję się spokojem i możliwością spędzenia czasu sam na sam ze sobą. Przykładam mojego przyjaciela do nosa, po prostu wdycham jego zapach, pociąga mnie swoim smakiem. Czarna zapalniczka jest już w mojej ręce, mocno rozniecam ogień... Zbliżam fajkę do ust i zaciągam się mocno. Dym rozchodzi się, zagłębiając się w każdy zakamarek mojego ciała. Mózg zaspokojony odpowiednią dawką nikotyny daje mi w końcu od siebie odpocząć. Siedzę na łóżku, relaksuję się, a papieros z każdą chwilą staje się coraz krótszy. Wizja dotarcia ognia do filtru mnie dobija. Chcę wykorzystać każde zaciągniecie się. Nie mogę zmarnować ani sekundy z chwil rozkoszy. 




Słońce dopiero co wzeszło, a już próbuje się przedrzeć do ciemnej sypialni przez opuszczone rolety. Pojedyncze promyki padają na szafkę nocną, oświetlając popielniczkę z paroma petami. Dym, który wypuściłam z płuc wznosi się pod sufitem, nadając temu pomieszczeniu jeszcze bardziej osobisty charakter. Biorę głęboki wdech...




"Kiedy wypuszczam z papierosa dym
chcę poczuć to znów,
Bo nie wiem gdzie teraz jesteś Ty,
a chciałbym chyba byś była tu."




2 komentarze:

  1. WOW *.* To w jaki sposób piszesz to po prostu szok. Masz naprawdę dużo TALENTU :)Życzę powodzenia w dalszym tworzeniu tych cudnych tekstów :)

    OdpowiedzUsuń